
W kwietniu 2025 r. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ogłosiło pilotażowy program skrócenia czasu pracy. Firmy, urzędy i organizacje pozarządowe będą mogły testować różne modele: 6-godzinny dzień, 4-dniowy tydzień, dodatkowe dni urlopu – przy zachowaniu pełnych pensji . Program ma budżet 10 mln zł, z możliwością dofinansowania nawet do 1 mln zł na firmę . Nabór ruszy po wakacjach, a eksperyment potrwa co najmniej do końca 2026 roku . Przygotowano też zespół ekspercki do monitoringu, wsparcia i rekomendacji legislacyjnych .
Eksperyment ma na celu sprawdzenie, czy obniżenie wymiaru czasu pracy o około 20 % może przynieść korzyści zdrowotne i biznesowe bez uszczerbku dla gospodarki. Jeśli wyniki będą pozytywne, Polska może stać się jednym z prekursorów nowego trendu w UE.
Skrócenie czasu pracy – czy 7-godzinny dzień pracy lub 4-dniowy tydzień to przyszłość rynku pracy?
Od początku XX wieku 8-godzinny dzień pracy był symbolem postępu społecznego, wywalczonym przez ruchy robotnicze w odpowiedzi na wyzysk w czasach rewolucji przemysłowej. Dziś jednak coraz częściej pojawia się pytanie: czy przy współczesnym tempie życia, rozwoju technologii i zmianach społecznych nie nadszedł czas na kolejny krok – skrócenie tygodniowego czasu pracy?
Dwie koncepcje zyskują szczególną popularność: skrócenie dnia pracy z 8 do 7 godzin przy zachowaniu 5 dni roboczych lub skrócenie tygodnia pracy do 4 dni przy zachowaniu dotychczasowej liczby godzin lub jej proporcjonalnym obniżeniu. Obie propozycje mają zwolenników i przeciwników, a także konkretne konsekwencje dla pracowników, pracodawców i całej gospodarki.
Zmęczenie materiału: efektywność a długość dnia pracy
W wielu branżach obserwuje się zjawisko spadku produktywności po kilku godzinach intensywnej pracy. Badania psychologiczne i socjologiczne pokazują, że przeciętny pracownik biurowy jest efektywny przez 4–6 godzin dziennie. Ostatnie godziny pracy to często rutynowe działania, niska kreatywność i wzmożone ryzyko błędów.
Wprowadzenie 7-godzinnego dnia pracy mogłoby zatem nie tylko poprawić samopoczucie i zdrowie psychiczne pracowników, ale również zwiększyć ich koncentrację i zaangażowanie. To, co dziś rozciąga się na 8 godzin, w dobrze zorganizowanym środowisku pracy można by wykonać w krótszym czasie – szczególnie jeśli ograniczy się rozpraszacze, zbędne spotkania i nieefektywne procedury.
4-dniowy tydzień pracy – więcej wolnego, większa produktywność?
Idea czterodniowego tygodnia pracy zyskała popularność m.in. dzięki eksperymentowi przeprowadzonemu w Islandii, gdzie między 2015 a 2019 rokiem przetestowano ten model na szeroką skalę w sektorze publicznym. Wyniki? Wzrost zadowolenia z pracy, poprawa równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, spadek stresu – i co najważniejsze – brak spadku wydajności.
Podobne testy przeprowadzono również w Japonii, Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii. W większości przypadków pracownicy deklarowali, że mają więcej energii, lepiej się regenerują, a ich zaangażowanie w pracę rośnie. Dodatkowy dzień wolny można przeznaczyć na rodzinę, rozwój osobisty, sport czy wolontariat – co w dłuższej perspektywie pozytywnie wpływa na całe społeczeństwo.
Obawy pracodawców i realne wyzwania
Mimo pozytywnych sygnałów, wielu pracodawców obawia się, że skrócenie czasu pracy wpłynie negatywnie na wyniki finansowe firm. Szczególnie dotyczy to sektorów wymagających stałej obecności pracowników – jak służba zdrowia, handel, transport czy produkcja.
Wdrożenie krótszego czasu pracy może wiązać się z koniecznością reorganizacji procesów, inwestycjami w automatyzację lub zatrudnieniem większej liczby osób. Dlatego eksperci wskazują, że zmiana ta powinna być wprowadzana stopniowo, z uwzględnieniem specyfiki danej branży oraz dialogu społecznego.
Co na to gospodarka?
Krytycy obawiają się, że skrócenie czasu pracy może doprowadzić do spadku PKB lub wzrostu kosztów pracy. Z drugiej strony, istnieją argumenty, że wyższa produktywność, mniejsza rotacja pracowników i niższe koszty związane z absencjami chorobowymi mogą zrównoważyć te obawy.
Ponadto, krótszy tydzień pracy może wpłynąć pozytywnie na środowisko – mniej dojazdów do pracy oznacza mniej emisji CO₂, a mniejsze zużycie energii w biurach to kolejny bonus.
Co dalej?
Wydaje się, że skrócenie czasu pracy to nie pytanie „czy?”, ale „kiedy i jak?”. Postęp technologiczny, automatyzacja i rosnące znaczenie zdrowia psychicznego pracowników będą napędzać tę zmianę. Jednak jej sukces będzie zależeć od elastyczności, odpowiedzialnego podejścia ze strony rządów i pracodawców oraz gotowości społeczeństwa do przedefiniowania wartości pracy.
Skrócenie dnia pracy do 7 godzin lub wprowadzenie 4-dniowego tygodnia pracy to nie utopia, ale realna odpowiedź na wyzwania XXI wieku – i być może konieczny krok w kierunku bardziej zrównoważonej, zdrowej i efektywnej przyszłości.